Przemoknięty w czasie ulewy lub przeprawy przez rzekę plecak (lub przeprawy przez rzekę w trakcie ulewy) może być prawdziwą zmorą dla każdego kto podróżuje na łonie natury. Niektórzy aby uniknąć zamoknięcia ubrań i przedmiotów w plecaku pakują je wszystkie do osobnych, nylonowych worków. Takie rozwiązanie zwykle nie zapewnia jednak pełnej ochrony w przypadku naprawdę dużego deszczu. Przemoknięciu ulega również sam plecak. Jeżeli chce się uniknąć tego losu warto zabezpieczyć cały plecak.

Stworzone z nieprzemakalnego materiału (nylonu, poliestru) pokrowce na plecak są dobrym rozwiązaniem w przypadku deszczu. Ochronną „torbę” wkłada się na plecak od strony która nie przylega do pleców. Materiał utrzymuje się na plecaku dzięki ściskającym go gumkom lub ściągaczom. Dobierając pokrowce trzeba je odpowiednio dopasować do rozmiarów plecaka. Zaletą jest fakt, że pokrowce mają nieduży rozmiar więc łatwo można je przenosić z miejsca na miejsce. Wadą tego rodzaju rozwiązań jest fakt, że nie przykrywają całej powierzchni plecaka, jeśli zdarzy się więc przypadkowa kąpiel w rzece, wszystkie ubrania i tak trzeba będzie suszyć.

Dla ochrony sprzętu przed zanurzeniem w wodzie, stworzone zostały specjalne, wodoszczelne worki. Tego rodzaju sprzęt przydatny jest szczególnie podczas wypraw na kajaki czy pod żaglami – kiedy istnieje ryzyko, że cały bagaż może nagle wylądować w jeziorze. Tego rodzaju, wykonane na przykład z nylonu torby mają podklejone szwy i specjalne rolowane zamknięcia, dzięki czemu są praktycznie nieprzemakalne.

W ofertach sklepów turystycznych znaleźć można również wodoodporne plecaki. Tego rodzaju sprzęt nie przepuszcza jednak powietrza – trudno powiedzieć jaki to może mieć skutek dla noszonych długo w ten sposób ubrań. Zawsze można również zrobić własną przeciwdeszczową osłonę z wodoszczelnej tkaniny. Na wszelki wypadek zawsze warto mieć również przy sobie zapas nylonowych worków (na przykład na śmieci – w dużych rozmiarach).