Podążanie za marzeniami wiąże się z trudnościami, niewygodami i ryzykiem. Jeżeli człowiek stawi temu czoła, to uda mu się je zrealizować.

Marek Kamiński urodził się w północnej Polsce, w 1964 roku. Jak wielu ludzi od dziecka marzył o dalekich wyprawach, podróżach. Jak sam mówi, pierwszą samotną wędrówkę odbył w wieku ośmiu lat, wędrując z rodzinnego Gdańska do Łodzi. Wkrótce jednak miał zacząć podróżować na jeszcze większe dystanse.

Już w 1977 roku, w wieku 15 lat wyruszył frachtowcem do Danii a rok później do Maroka. Od tego czasu wyprawy stały się ważną częścią życia Marka Kamińskiego. Rozpoczął studia na Uniwersytecie Warszawskim (fizyka i filozofia) i podróżował autostopem do różnych, dalekich części świata (ZSRR, Europa, Meksyk, Kuba). W 1992 roku, w trakcie przemian systemu założył własną firmę zajmującą się dystrybucją armatury i urządzeń grzewczych (dziś Invena). Rok później, wspólnie z Wojciechem Moskalem wyruszył na wyprawę do Grenlandii. „Trans Grenland Expedition” to pierwsze polskie przejście tego lądu. Wyprawa trwała 35 dni.  Po udanym przejściu podróżnicy zaczęli myśleć, że nie ma rzeczy niemożliwych. W ich głowach zaczęła kiełkować myśl o jeszcze większym wyczynie. Po dwóch latach zbierania funduszy, przygotowań i treningów jako pierwsi Polacy stanęli na biegunie północnym. Kamińskiemu jednak to również jeszcze nie wystarczyło. Jeszcze w tym samym roku udał się na ekspedycję na biegun południowy. Stając na środku Antarktydy stał się także pierwszym w historii człowiekiem który zdobył oba bieguny w przeciągu jednego roku (znalazł się w księdze rekordów Guinessa).


Wyprawa na bieguny przyniosła Markowi Kamińskiemu prawdziwą sławę w naszym kraju. W kolejnych latach Kamiński odbył liczne wyprawy na Antarktydę i w inne regiony świata. W 2000 roku wspólnie z Romanem Paszke brał udział w ekspedycji „Race 2000”. Przepłynął Atlantyk katamaranem wspólnie z Romanem Paszke, pochodzącym również z Gdańska żeglarzem i kapitanem jachtów.

Marek Kamiński jeszcze w 1996 roku założył fundację mającą za zadanie wspieranie osób niepełnosprawnych, chcących coś robić ze swoim życiem (Kamińskiemu również w wieku 5 lat groziła amputacja ręki). W polskich mediach szerokim echem odbiła się wyprawa którą zorganizował wspólnie z Jankiem Melą ( szesnastolatkiem któremu w wyniku wypadku amputowano rękę i nogę).  Podopieczny Kamińskiego został pierwszym niepełnosprawnym który zdobył oba bieguny, a jednocześnie najmłodszą osobą która tego dokonała.

Marek Kamiński wydał kilka książek i otrzymał wiele nagród i wyróżnień, nie stara się jednak wywyższać. W jednym z wywiadów podróżnik mówi, że nie ma wielkiej różnicy między życiem na wyprawach a tym tutaj. Życie na wyprawach bywa nawet prostsze, bo niebezpieczeństwo jest jasno określone. Aby przezwyciężyć trudności i tu  tu trzeba stawiać czoło niewygodom i różnego rodzaju niebezpieczeństwom.