„Im więcej wiesz, tym mniej dźwigasz” – motto Kochanskiego

Mors Kochanski jest dobrze znaną na Zachodzie postacią, jednym z twórców idei Bushcraftu. Dla nas to osoba szczególnie interesująca gdyż posiada polskie korzenie. Przybliżmy nieco sylwetkę tego wciąż słabo kojarzonego w naszym kraju rodaka:

Rodzice Morsa wyemigrowali z Rzeczpospolitej do Kanady jeszcze przed II Wojną Światową, w 1938 roku, by osiąść w położonej w centralnej części kraju prowincji Saskatchewan. W tej pełnej lasów krainie, zaledwie kilkadziesiąt lat wcześniej podnieśli bunt tubylczy potomkowie Indian. W latach trzydziestych nadal wielu Rdzennych Amerykanów mieszkało na tych terenach kontaktując się z białymi osadnikami.  Ojciec Morsa w Polsce zajmował się budową wiatraków, w Kanadzie był stolarzem i cieślą. Mors, a właściwie Morris urodził się w roku 1940, jako piąty z szóstki rodzeństwa. Wskutek pomyłki spowodowanej polskim akcentem matki Kochanskiego, jego imię zapisano jako „Mors”, i tak już zostało. Dorastając na izolowanej farmie w codziennej wędrówce do szkoły pokonywał długi dystans 7 mil. Podobno właśnie to obcowanie z dziką kanadyjską przyrodą sprawiło, że młody Mors zaczął interesować się technikami dawnych traperów, sztuką przetrwania.

W 1954 roku, czternastoletni wówczas Kochanski przeniósł się wraz z rodzicami do miasteczka Prince Albert – zwanego „Bramą Północy”. Miejscowość ta to grupa osiedli na granicy lasów borealnych. Prince Albert do dziś stanowi ostatnie większe skupisko ludności na drodze ku dzikiej i mroźnej północy Kanady. Tutaj chłopak zaczytywał się w literaturze dla skautów i traperów. Ojciec Morsa, który walczył w Polsce na froncie I Wojny Światowej, pragnął by jego dzieci ukończyły szkoły, by w przypadku wojny służyły jako oficerowie, nie zaś prości żołnierze, jak kiedyś on sam. Młody Kochanski poszedł więc na studia wojskowe i przez pewien czas służył w armii. Później chwytał się różnych zajęć (był między innymi pracownikiem socjalnym, pracującym z ludnością Indiańską, zrobił licencję pilota) by w końcu zostać instruktorem sztuki przetrwania ( będącej prawdziwą pasją Kochanskiego). Od tej pory szkolił wiele osób – zarówno wojskowych jak i cywilów, w Kanadzie, USA, Szwecji. Sławę przyniosły mu jednak dopiero wydawane przez niego książki i czasopisma dotyczące sztuki przeżycia w dzikich warunkach.

W swoich publikacjach Mors Kochanski pisze o właściwościach drzew rosnących na północy, sposobach używania noża i siekiery w warunkach przetrwania, sposobach powalania drzew, budowy schronienia, rozpalaniu ognia. Zawarte tu informacje przydać się mogą również przy wyznaczaniu pozycji według gwiazd, przewidywaniu pogody, czy nawet gdy podczas wędrówki po lesie spotkamy niedźwiedzia, albo na przykład gdy pozbawieni innego budulca chcemy zbudować Igloo.

Książki autorstwa Morsa Kochanskiego zaczęły zdobywać popularność na Zachodzie w latach osiemdziesiątych. Autor stanowi inspirację między innymi dla znanego brytyjskiego popularyzatora Survivalu: Raya Mearsa. W Polsce jednak jak dotąd publikacje rodaka nie zostały przetłumaczone. Przyczyny tego stanu rzeczy były oczywiście polityczne: władzom PRL z pewnością nie w smak było, że człowiek o polskim pochodzeniu szkolił amerykańską armię i sam w niej służył. Zapewne obawiano się co by się stało gdyby inni mieszkańcy naszego kraju poszli za jego przykładem. Po upadku komunizmu również nikt jakoś nie zajął się tym tematem ( może uważano, że porady dotyczą bardziej Ameryki i nie sprzedadzą się na obszarze Polski? Trudno powiedzieć.) Książki Morsa to jednak jak dotąd jedne z lepszych podręczników Buschcraftu.

(Źródło ilustracji: Wikimedia)